mar
15
2011

Czas na koła

Jak dbać o koła samochodowe ?

Mówi się, że koła są wizytówką samochodu, nawet najwspanialszy wóz na brudnych i zniszczonych felgach i oponach traci na prezencji. Razem z wiosną i zmianą zimowych kół na letnie nadszedł idealny moment aby zadbać zarówno o jedne jak i drugie. Czyste i zakonserwowane „zimówki”  komfortowo „przeczekają” do kolejnych śniegów, zaś świeżo założone wyczyszczone, wypolerowane i nawoskowane koła letnie będą dumnie prezentować się na szosie.

Gruntowne oczyszczanie i konserwacja

Jeśli postanowiłeś po raz pierwszy porządnie zadbać o koła, najprawdopodobniej będą wymagały specjalnego potraktowania i trochę czasu. Po pierwsze musimy dokładnie oczyścić  felgi, opony oraz nadkola i ich okolice. Aby ułatwić sobie zadanie najlepiej zaopatrzyć się w podnośnik hydrauliczny, kobyłki oraz odpowiednie kosmetyki i akcesoria i pracować nad każdym kołem z osobna, ściągając je uprzednio.

Przystąpmy więc do pracy. Koła należy spryskać zarówno od frontu jak i od wewnątrz produktem dedykowanym do czyszczenia felg. Zwykle są to dość mocne środki ułatwiające usunięcie opornego brudu a nawet pyłu z klocków hamulcowych, pamiętajmy więc o lateksowych rękawiczkach, by chronić skórę dłoni. Zwróćmy też uwagę na to, z jakiego materiału wykonane są nasze felgi i jakie są zalecenia producenta odnośnie produktu. Produkt nanosimy zawsze na ostudzone felgi, natomiast dla pełnego bezpieczeństwa wykonujemy wcześniej test na małej i niewidocznej powierzchni. Aby doczyścić  powierzchnię używamy odpowiednich szczotek, specjalnie przystosowanych do tego typu zadań, do felg i nadkoli wybierzmy na tyle delikatną, by nie porysować powierzchni, opony najwygodniej doczyścić tą o nieco twardszym włosiu, natomiast detale (takie jak np. amortyzatory) wygodnie będzie czyścić pędzelkiem.

Jeśli na felgach jest dużo smoły oraz pozostałości po dawnym wyważaniu użyjmy środka rozpuszczającego smołę i klej, zaś przy mniejszych zabrudzeniach ze smoły – glinki.

Z zabrudzeniami na nadkolach i oponach poradzi sobie również produkt typu APC (All Purpose Cleaner) w mocniejszym stężeniu.  Po dokładnym oczyszczeniu kół sprawdźmy jak prezentuje się stan frontów felg. Jeśli ich wygląd odbiega od ideału, są matowe i posiadają masę rysek zniwelujmy to za pomocą past polerskich. Producenci kosmetyków oferują szeroką gamę środków do polerowania każdego rodzaju metalu, więc każdy znajdzie coś dla siebie ( i swoich felg ;) ). Jeśli felgi są lakierowane z powodzeniem możemy użyć tych samych past co do lakieru nadwozia. Czynność polerowania możemy wykonać za pomocą rąk i odpowiedniego aplikatora, pracując okrężnymi ruchami, moderując nacisk w zależności od potrzeb. Wypolerowaną w ten sposób powierzchnię felg zabezpieczmy dedykowanym woskiem, charakteryzującym się odpornością na wysokie temperatury, który jeszcze bardziej podkreśli połysk, zabezpieczy, oraz sprawi, że brud będzie mniej ochoczo przywierał do powierzchni (pamiętajmy o nawoskowaniu felg również od wewnętrznej strony). Woskami stworzonymi z myślą o felgach są np. SCG Diamond Edge Wheel Dressing, Detailer’s Pride Wheel Glaze lub PB Wheel Sealant.

Na oczyszczone nadkola nakładamy dressing do plastików zewnętrznych.

Teraz tylko wystarczy założyć koło (smar miedziowy o właściwościach przeciwzatarciowych na gwintach jak najbardziej wskazany jeśli nie chcemy mieć później problemów z odkręceniem śrub ) i podkreślić czerń opon odpowiednim dressingiem.

Bieżąca pielęgnacja.

Być może wydaje Ci się, że proces przedstawiony powyżej wymaga wiele zachodu i nie wart jest trudu, ale uwierz – przygotowane w ten sposób koła będą dużo łatwiejsze w bieżącej pielęgnacji. Przy regularnym , cotygodniowym myciu samochodu zacznijmy  więc od felg. Kiedy są mocno zabrudzone spryskajmy je dedykowanym produktem do mycia,  jeśli jesteśmy systematyczni, po spłukaniu wodą pod ciśnieniem  wystarczy użyć tego samego szamponu, którego używamy do nadwozia oraz odpowiednich szczotek pozwalających dostać się w trudnodostępne miejsca.

Jeśli używamy rękawicy bądź gąbki z mikrofibry przeznaczmy jedną tylko i wyłącznie do kół. Myjąc używajmy wiader wyposażonych w grit guard. No i oczywiście nie muszę chyba wspominać, że po  umyciu kół woda w wiadrach musi być zmieniona zanim zaczniemy myć nadwozie. Na osuszone opony i nadkola nakładamy dressing, na felgach, w zależności od potrzeb co jakiś czas uzupełniamy warstwę wosku.

O autorze:

Joanna Gałka



7 Comments + Dodaj Komentarz

  • Fajny artykuł :)
    Może mi się wydaję ale czy tarcza na ostatnim zdjęciu nie jest pęknięta???
    Jeśli tak to wygląda to szybko powiadomiłbym właściciela bo jak pęknie to nie będzie na co nakładać woski…
    Pozdrawiam :)

  • Arek, chociaż byłam pewna, że niemożliwością byłoby przeoczenie czegoś takiego, sprawdziłam to osobiście – wszystko jest ok :) A swoją drogą to chciałabym żeby każdy tak wnikliwie i dokładnie oglądał nasze zdjęcia :) Pozdrawiam

  • Mnie się podobają wszystkie artykuły na tym blogu i ciągle czekam na kolejny :)
    Naprawdę super blog :) ,można się wiele nauczyć i bardzo nakręca do działania przy własnym autku:)

  • Naprawde pouczajacy,fajnie sie czyta i faktycznie mobilizuje ,chociaz przyznam iz czasami dostawalem kopa do tak dokladnego zadbania o detale w aucie o fele i opony rowniez i nieraz nachodzila mnie watpliwosc czy to aby nie przesada,ale czytajac takie i inne info wiem ,ze nie jestem sam i to jest piekne.!!

  • Świetny blog! Zajawia na detaling i zawiera wiele fajnych i przydatnych artykułów.

  • Dzięku bardzo za wszystkie pozytywne opinie o blogu :) . Motywują nas jeszcze bardziej do publikacji nowych artykułów które choć czasu mało staramy się regularnie zamieszczać.

  • Hej, mogli byscie dokladniej opisac te dressingi do kół i alufelg? Jakich użyc co maja za zadanie, coś więcej na temat dbania o papcie w aucie bylo by mile widziane^^ artykul bardzo OK! :D

Zostaw komentarz



Znajdź nas na Facebooku

Newsletter

Otrzymuj powiadomienia o nowościach na Detailer.pl! Zapisz się na bezpłatny newsletter!

Tagi