Maj
7
2011

Citroën AC4 Torpedo 1930 – wet sanding – korekcja lakieru

Z początkiem maja trafił w nasze ręce zabytkowy okaz w postaci Citroena AC4 Torpedo z 1930r.

 

Samochód był mocno zakurzony i brudny, nic dziwnego – w końcu czekał całą zimę na swoją kolej do regeneracji.

Ogromne połacie miękkiego dachu cabrio wymagały gruntownego czyszczenia.

Po odkurzeniu materiału i oczyszczeniu powierzchni rolką użyliśmy 303 Converible Top Cleaner oraz miękkiej szczoteczki.

W celu ekstrakcji brudu oraz aby nie dopuścić do nadmiernego przemoczenia dachu użyliśmy odkurzacza piorącego.

Następne w kolejności były koła i nadkola.

Dzięki Beyond Steel Wheel Cleaner (Surf City Garage) oraz odpowiednim szczotkom Mothers Contoured Tire Brush i Fender Well Brush oczyściliśmy mocno sfatygowane opony i głębokie nadkola.

Kolejnym etapem było dokładne mycie oraz dekontaminacja nadwozia. Do mycia wstępnego zastosowaliśmy Biodegradable All Purpose Cleaner (Poorboy’s World). Po naniesieniu produktu zmieszanego z woda w proporcji 1:5 odczekaliśmy kilka minut aż zmiękczy i odspoi zabrudzenia. Po spłukaniu nadwozia przyszedł czas na mycie właściwe. W wiadrze wyposażonym w grit guard przygotowaliśmy roztwór szamponu Super Slick & Suds (Poorboy’s World) i przystąpiliśmy do mycia za pomocą gąbki obszytej mikrofibrą Surf City Garage.  Proces dekontaminacji zakończyliśmy glinkując powierzchnię lakieru produktem Bilt-Hamber Auto Clay Regular + PB Spray & Wipe jako lubrykant. Całość osuszona niesamowicie chłonnym ręcznikiem Flexipads.

Tak naprawdę dopiero po gruntownym myciu ukazał się dramatyczny obraz stanu lakieru .

I wbrew pozorom ogrom rys nie był największym problemem. To co raziło najbardziej to fatalna jakość położenia lakieru, niewiarygodnie wyraźna skóra pomarańczy, która całkowicie zniekształcała odbicie. Widoczne były też ślady po pędzlu i głębokie nierówności.

Pomiary grubości lakieru wykazały duże różnice – od 80 mikronów do nawet 500.

W tej sytuacji przed maszynową korekcją lakieru jedyne co mogło pomóc to ręczny wet sanding, czyli mówiąc po polsku szlifowanie całości papierem ściernym na klocku i w ten sposób wyrównanie powierzchni lakieru. Przy tak dużych wahaniach grubości lakieru proces ten trzeba wykonywać niezwykle ostrożnie, i w oparciu o pomiary rozważnie szacować na ile możemy sobie pozwolić w walce z nierównościami.

Panel po prawej przedstawia powierzchnię zmatowioną papierem o gradacji 2000.

Po matowieniu papierem, aby przywrócić połysk powierzchni oraz usunąć ślady po szlifowaniu w ruch poszła maszyna rotacyjna Flex PE-14-2 150. Pasta Menzerna Fast Gloss 500 zastosowana na padzie wełnianym Flexipads bez problemu usunęła szlif granulacji 2000. Zakres stosowanych obrotów polerki rotacyjnej zawierał się w przedziale 1200-1500 obr/min.

W kolejnym etapie polerowania zastosowaliśmy Menzerna Super Finish 4000 na padzie Lake Country pomarańczowym. Ostatnim krokiem korekcji lakieru było mleczko Ultrafina na czerwonym padzie Lake Country i niebieskim 3M.

Kilka zdjęć przed i po. Widać wyraźną różnicę w strukturze powierzchni.

Panel po lewej przed korekcją zupełnie zniekształca odbicie lampy halogenowej. Panel po prawej – wyraźnie równiejsza powierzchnia lakieru, klarowne odbicie i znacznie lepszy połysk.

Element przed korekcją:

Element po korekcji:

Maska przed korekcją:

Maska po korekcji:

Aby przywrócić blask elementom metalowym użyliśmy produktu Surf City Garage Absolutely Aluminium Perfect Polish i bawełnianej szmatki.

Tak prezentowała się powierzchnia przed przystąpieniem do pracy:

W trakcie widać już pierwsze efekty:

Pół na pół:

Przed:

Po:

Szyba została oczyszczona Glass Science Auto Stripper Glass Scrub a następnie umyta Surf City Garage Clearly Better. Przy okazji warto zwrócić uwagę na wycieraczkę “z epoki” oraz jej mechanizm.

Na koniec nadszedł czas na zabezpieczenie powierzchni. Zdecydowaliśmy się na duet Wolfgang PaintWork Polish Enhancer + Deep Gloss Paint Sealant oraz wosk naturalny z niewielką zawartością polimerów Victoria Wax Mayhem.

Na mosiężny przód oraz inne elementy metalowe powędrował Surf City Garage Diamond Edge Metal Dressing.

A oto jak ponad 80-cio letni klasyk prezentował się w promieniach wyzierającego zza chmur słońca.

Opony zabezpieczone i odżywione dressingiem Duragloss Wet Look Tire Shine.

Cały proces zajął 3 dni pracy dwojga specjalistów, a przyglądał się mu stojący nieopodal jeszcze starszy automobil na drewnianych kołach, którym mamy nadzieję zająć się w przyszłości.

W złożonym procesie korekcji lakieru wykorzystaliśmy :

Polerka rotacyjna Flex PE-14-2 150

Latarka do inspekcji lakieru Brinkmann Max Fire

Klocki pod papier ścierny Flexipads Soft/Medium + Medium/Hard

– Papier ścierny 3M 2000

– Pasty polerskie Menzerna FG 500, SF 4000, 3M Ultrafina

Talerze mocujące Flexipads 70mm i 125mm

Futro polerskie Flexipads 80mm i 130mm

Gąbki polerskie Lake Country 130mm (pomarańczowa + czerwona), 3M niebieska

Menzerna Top Inspection

– Mikrofibry Cobra i Flexipads

Dziękujemy za obejrzenie fotorelacji, komentarze mile widziane 🙂

O autorze:

Joanna



11 komentarzy + Dodaj Komentarz

  • Łał! Widać kupęęę pracy. Gratuluję, efekt jest piorunujący! Sam chcę się zabrać za renowację lakieru amatorsko. Zastanawiam się nad kupnem polerki Silverline. Proszę oczywiście o opinie co do polerki, zaznaczam, że pierwszej :)) Czy byłaby taka szansa, żebym podesłał wam dokładne zdjęcia lakieru mojej Hondy (srebrna Civic z 2005 roku, widziałem, że pracowaliście przy takiej czarnej)? Wiem, że na pewno nie będzie aż tak dobrego efektu, jak na np. czerwonym czy czarnym, jednak chciałbym by lakier prezentował stan nienaganny 🙂 Jeżeli tak, to proszę, o adres mail. Chętnie usłyszę sugestię co będzie najlepsze dla lakieru mojego auta. Pozdrawiam i zdrowia życzę!

  • Dziękujemy za pozytywny komentarz.

    Nigdy nie używaliśmy polerki SIlverline, więc nie możemy wyrazić opinii popartej doświadczeniem. Wydaje się być nie najgorszą maszyną jak na cenę w jakiej jest sprzedawana.Choć przy zakupie budżetowej maszyny trzeba brać pod uwagę to że może okazać się awaryjna.

    Jeśli chodzi o korekcję lakieru Hondy Civic, jestem pewien, że spośród past Menzerna dostępnych w naszym sklepie wybierzesz wszechstronny zestaw. Przykładem takiego zestawienia mogą być pasty FG500, IP2000 oraz SF4000.
    Na srebrnym kolorze można uzyskać fantastyczne efekty. Szklisty i „mokry” efekt po korekcji lakieru właśnie na srebrnym wygląda moim zdaniem najbardziej efektownie.
    Jeśli miałbyś jeszcze jakieś pytania odnośnie naszej oferty produktowej zapraszamy do kontaktu poprzez formularz kontaktowy lub na adres e-mail podany w zakładce kontakt na stronie sklepu.

  • Efekty waszych prac są naprawdę niesamowite!! Są one dla mnie inspiracją podczas moich „walk polerskich” u mnie w firmie. Niestety póki co, to patrząc na moje efekty końcowe powtarzam sobie, że Wy zrobilibyście to dużo lepiej. Mam nadzieję jednak, że z biegiem czasu nabiorę doświadczenia i efekty moich prac będą zbliżone do waszych. Kto wie, może uda się kiedyś spotkać i wymienić doświadczeniami 🙂 Pozdrawiam i życzę wielu kolejnych sukcesów !!!

    • Dziękujemy za miłe słowa 🙂 Na pewno będzie okazja do takiego spotkania. Pozdrawiamy!

  • Gratuluję wspaniałej roboty. Przymierzam się do odświeżenia lakieru na accordzie 99 srebrny. Myślę o zestawie Meguairs „… Restoration Kit” Czy waszym zdaniem to wystarczy, czy zastosować coś innego. lakier nie jest bardzo „zajechany”i będą to „prace ręczne”

  • Trudno będzie ręcznie wyprowadzić lakier na Accordzie z ’99 roku. Nie stosowaliśmy zestawu o którym piszesz więc nie możemy wyrazić opinii popartej doświadczeniem.Naszym numerem jeden na polu korekcji lakieru są aktualnie pasty Menzerna używane z polerką rotacyjną.

  • Super robota, wielki szacun.

  • Witam, świetna robota !!! Ostatnio rozmawiałem z lakiernikiem na temat polerek i facet który ma wieloletnie doświadczenie powiedział mi że polerki markowe za 1300 -2000 zł mogą ale nie muszą wcale pracowac bezawaryjnie wiele lat. Natomiast czasami te tanie polerki za 200-300 zł moga dokładnie taki sam efekt dawac i wywoływać. Co wy na to ? Zastanawiam się nad kupnem i nie moge się zdecydować…

  • Dziękujemy za pozytywne komentarze na temat naszej pracy 🙂

    Odnośnie opinii na temat maszyn polerskich. Zgadzam się z przytoczoną opinią, że markowe polerki za 1300-2000 zł mogą ale nie muszą pracować bezawaryjnie wiele lat. Każdy sprzęt może ulec awarii. Jednakże sprzęt profesjonalny, przewidziany na długie godziny wytężonej pracy, jest pod tym względem inwestycją pewniejszą. Istotną kwestią jest w tym przypadku także udzielana gwarancja.
    Przykładowo na maszyny Flex udzielana jest gwarancja która obejmuje również części ruchome (samo zużywające się) takie jak np. łożyska, przekładnia, wirniki (komutatory). Przy rozsądnym, zgodnym z przeznaczeniem użytkowaniu gwarancję tę można przedłużyć do 36 miesięcy.
    Tanie polerki rotacyjne teoretycznie mogą dać dokładnie taki sam efekt co polerki droższe, chodzi wszak z grubsza o to aby wrzeciono nadało ruch obrotowy tarczy do której umocowana jest gąbka/futro polerskie. Co do zasady działania tutaj różnic nie ma.
    Są jednak istotne różnice które wpływają na komfort pracy. Przede wszystkim to czego nierzadko brakuje budżetowym maszynom to dwa podstawowe parametry dyskwalifikujące je na starcie:
    -brak stabilizacji obrotów
    -brak powolnego startu
    Inne istotne kwestie mające duży wpływ na komfort pracy z polerką to jej waga i generowane natężenie dźwięku.Te tańsze są zwykle ciężkie i głośne. Poza tym mamy jeszcze ogólną ergonomię, wyważenie, czy też takie szczegóły jak jakość i długość przewodu zasilającego, zastosowanie podwójnej przekładni, systemu chłodzenia.
    Reasumując, nie bez powodu osoby profesjonalnie zajmujące się korekcją lakieru, inwestują w sprzęt najwyższej jakości. Polerowanie lakieru to ciężka praca a dobry sprzęt może ją w dużej mierze ułatwić.

  • taka Fura to mnóstwo pracy. miałem podobną przyjemnośc zajmowania sie podobnym modelem w ostatnie wakacje.

  • świetna robota