lis
20
2012

Porsche 911 Targa ‚1970 „Turbo Look”

Dziś na tapecie Porsche 911 Targa, samochód z którym niejeden z Was miał okazję zapoznać się w trakcie ostatniego konkursu, który zorganizowaliśmy. Z tym wdzięcznym, niewielkim klasykiem zmierzyliśmy się jakiś czas temu, starając się uczynić go jeszcze piękniejszym niż był do tej pory.

Po myciu i dekontaminacji, samochód został wprowadzony do garażu i poddany dokładnej inspekcji. W świetle latarki Brinkmann widoczne były dość głębokie zarysowania, które sprawiały, że intensywny czerwony kolor wyglądał blado.

Przed rozpoczęciem polerowania zabezpieczyliśmy miękki dach cabrio, spoiler i uszczelki. Jest to istotna czynność w przygotowaniu do polerowania, starannie wykonana wpływa na komfort pracy i pozwala uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek (np. przypalonych elementów plastikowych czy gumowych).

Przy polerowaniu samochodów bez lakieru bezbarwnego (co jest typowe dla samochodów z tamtych lat), charakterystyczne jest to, że pad polerujący zabarwia się. W przypadku tego rodzaju lakieru jest to normalna kolej rzeczy. Gdyby taki efekt wystąpił na samochodzie wykończonym lakierem bezbarwnym (co jest standardem współcześnie), oznaczałoby to, że warstwa lakieru bezbarwnego została przebita i wymaga naprawy lakierniczej. Pierwszy etap korekty oparliśmy głównie na futrach Flexipads i paście Menzerna Fast Gloss FG 500.

W polerowaniu krągłości i mniejszych elementów nadwozia Porsche, pomocny okazał się  Lake Country Foamed Wool Buffing & Polishing Pad, który wraz z pastą Menzerna FG 500 stworzył kombinację, której potrzebowaliśmy.

Do korekty stosunkowo dużej powierzchni maski posłużyła niebieska gąbka Lake Country w rozmiarze 160mm.

Kolejny etap polerowania – żółta gąbka Flexipads i pasta Menzerna Super Finish SF 4000.

Jak zwykle przydały się też gąbki w rozmiarze 80mm:

Efekt pół/pół po pierwszym etapie wycięcia defektów:

Efekty po korekcji:

Przez chwilę debatowaliśmy nad woskiem, który podkreśli piękno i głębię czerwonego lakieru. Wybór padł na Poorboy’s Natty’s Paste Wax Red. Ten wosk o wysokiej zawartości naturalnej carnauby spełnił swoje zadanie idealnie, obdarowując klasyka ciepłym, głębokim połyskiem.

W trakcie pracy, korekcie poddane zostały również tylne lampy.

Tworzywo sztuczne z jakiego zostały wykonane, było dość mocno zmęczone.

Po korekcji wygląda jak nowe:

Ponieważ nasza praca nosi dumną nazwę „auto-detailing” należy zwracać uwagę na każdy szczegół. 🙂

Na zdjęciu poniżej pozostałości pasty…

… z którymi rozprawiliśmy się za pomocą Menzerna Top Inspection i szczoteczki COBRA z miękkiego, naturalnego włosia.

Czas na elementy metalowe. Oto jak prezentowały się przed pracą:

Efekt po zastosowaniu pasty do metalu Finish Kare Chrome & Brass Polish.

Miękki dach Cabrio zabezpieczyliśmy dressingiem 303 Aerospace Protectant.

Ten sam dressing, z racji swojej nietłustej konsystencji powędrował na ogumowanie „whale tail-a”. Na zdjęciu poniżej efekt „pół na pół” i widocznie żywszy odcień czerni po zastosowaniu dressingu:

Pozostałe elementy z tworzywa sztucznego zostały odżywione i zabezpieczone Finish Kare Exterior Black Trim Restorer.

Pióra wycieraczek odżywione produktem 303 Wiper Treatments Pads, zapobiegającym skrzypieniu.

Bardzo zadbane i pięknie odrestaurowane wnętrze odświeżyliśmy przy użyciu quick-detailera Surf City Garge Dash Away. Użyte do konserwacji tapicerki skórzanej mleczko Surf City Garage Voodoo Blend, zawierające w swojej formule m.in. kombinację wosku pszczelego i lanoliny, wypełniło wnętrze przyjemnym zapachem świeżo wyprawionej skóry.

Jak widać na załączonym obrazku, wciąż muszę popracować nad łapaniem ostrości lustrzanką w trudnym oświetleniu 😉

Nadszedł czas na wyprowadzenie szlachetnej Targi na pełne słońce.

O autorze:

Joanna



21 komentarzy + Dodaj Komentarz

  • PROFI jak zawsze u WAS !! Do tego oldskoolowe porsche czyli pełnia szczęścia ..
    Pozdrowienia

    • Pozdrawiamy ciepło i dziękujemy za komplement odnośnie naszej pracy 😀

  • Sama przyjemność odświeżać takie kultowe auto 🙂 Super robota… z ciekawości ile czasu zajęło ??

    • Marcin, co fakt to fakt, praca przy takich perełkach sprawia dużo frajdy 🙂 O ile dobrze pamiętam, spędziliśmy przy Porsche trzy solidne dni.

  • i znowu ten piękny garaż 🙂 robota jak zawsze super!

    • Garaż w istocie miażdży 🙂 Dziękuję za komentarz!

  • Profesjonalna robota w każdym szczególe. Mierzyliście grubość lakieru? Jaki był średni wynik?

    • adk, bardzo dziękujemy za pozytywny odbiór naszej pracy. Jak zawsze, przystępując do korekty wykonaliśmy dokładne pomiary grubości powłoki lakierniczej, jednak w tej chwili nie jestem w stanie przytoczyć dokładniejszych wartości. Przy takich zabytkowych, odrestaurowywanych okazach lakier ma zazwyczaj sporo grubszą powłokę niż we współczesnych samochodach z fabrycznie oryginalnym lakierem.

  • Piękna robota Panowie i Panie 🙂
    Takie małe pytanko, jakiego preparatu użyliście do korekcji tylnej lampy 🙂 ?

  • Bez komentarza…… IDEALnie!

    • Dzięki wielkie, bardzo miło jest być docenionym przez innych 🙂

  • Joanno małe pytanie co do kontroli grubości lakieru, pad był czerwony czyli ścierał sie intensywnie lakier. Czy jest jakiś sposób oceny lakieru aby nie zrobić szkody wycinajac większą rysę?

    • Łukasz, metody kontroli grubości powłoki stosujemy dokładnie te same jak w przypadku lakieru pokrytego klarem. W tym drugim przypadku lakier ściera się również dość intensywnie, lecz nie jest to tak widoczne na padzie, z racji bezbarwnego koloru warstwy lakierniczej. Do kontroli grubości lakieru posłuży specjalistyczny miernik, np. Paint Detective PD8 Gauge
      Polecam również artykuł z bloga o mierniku grubości powłok: http://www.detailer.pl/blog/2012/02/miernik-lakieru-miernik-grubosci-powlok/

  • Witam. Super robota. Mam pytanie. Macie w swojej ofercie preparaty do usuwania farb?
    Tzn. chce wypolerować felgi ale muszę najpierw dobrać się do aluminium bo klar miejscami jest odpryśnięty wiec najsensowniej jest go usunąć. Albo jakaś metoda? Papierem to męka straszna bez maszyny, dlatego wolał bym jakaś dobra chemie na lakiery proszkowe.

    • Witaj Przemku, istnieją preparaty przeznaczone do usuwania starego lakieru, niestety nie mamy ich w swojej ofercie. Jeśli masz w pobliżu sklep lakierniczy proponuje podjechać i zapytać, na pewno coś zaproponują. Papierem jest to faktycznie pracochłonne i czasochłonne, ale nie niemożliwe.

  • Witam, jestem pełen uznania dla Waszej pracy, blog czyta się wspaniale.

    Mam pytanie odnośnie środków do polerowania i zabezpieczania powierzchni metalowych, jeśli element chromowany jest poddany działaniu wysokiej temperatury po użyciu opisanych tutaj środków (150 – 200 stopni C), może to wpłynąć na warstwę środka, która przebywa na elemencie? Zwęglenie, ryzyko uszkodzenia powierzchni? Przy powierzchniach chromowanych myślę, że do uszkodzenia nie dojdzie, ale np. polerowane alu?

    Pozdrawiam.

    • Dziękujemy za uznanie.

      Oczywiście wysokie temperatury którym poddane są np. felgi „zhamowanego ” z dużej prędkości samochodu mają wpływ na wosk którym te felgi są zabezpieczone. Nie sądzę jednak aby istniało ryzyko trwałego uszkodzenia z powodów o których piszesz. Blisko współpracujemy z producentami specjalistycznych produktów do auto-detailingu których jesteśmy importerem i dystrybutorem na terenie Polski. Dzięki temu mamy pewność, że żaden z produktów z naszej oferty, użyty zgodnie z przeznaczeniem i zdrowym rozsądkiem, nie może spowodować uszkodzenia pojazdu. Ufamy, że chemicy odpowiadający za formuły produktów renomowanych marek wzięli pod uwagę względy o których piszesz. Produkty są poddawane specjalistycznym testom.

      Przykładem bardzo dobrego wosku przeznaczonego m.in. do zabezpieczania elementów metalowych, felg jest wosk Finishkare Hi-Temp 1000p. Produkt ten charakteryzuje się temperaturą topnienia powyżej 250 °C. Z tego powodu trwałość tego środka zaaplikowanego na elementy narażone na wysokie temperatury jest imponująca.

  • wow. świetnie to robicie. i połączenie tego blogu ze sklepem jest fantastyczne

  • Asiu jeśli tak dobrze gotujesz jak robisz to co najważniejsze w życiu – czyli detailing – to niniejszym proszę Cie o rękę 🙂

  • bartek, dziękujemy za uznanie 🙂 Na obiad zawsze przyrządzam dobrze ugotowane podeszwy, a jeśli chodzi o rękę – nie oddam, przyda mi się jeszcze do polerowania 😉