sty
19
2015

To nadal awangarda czy już czyste szaleństwo?

Jednym z fascynujących aspektów szeroko pojętej kosmetyki samochodowej jest z naszego punktu widzenia wszelkiego rodzaju innowacja. Pomysłowość zarówno entuzjastów jak i profesjonalistów, którzy nie ustają w trudach doskonalenia swojego warsztatu pracy, w dążeniu do osiągania jak najlepszych efektów. Innowacyjność chemików odkrywających nowe formuły, oraz udoskonalających stare.  A także nieszablonowość w wymyślaniu nowych rozwiązań przez techników i twórców nowych brandów kojarzonych z auto-detailingiem.

Jeszcze zaledwie kilka sezonów temu niewielu słyszało o płynach usuwających wpojone w lakier zanieczyszczenia metaliczne. Jednym z prekursorów w tym zakresie (choć nie pierwszym na rynku) był Iron X. Dziś środki tego rodzaju stanowią podstawę zaawansowanego procesu dogłębnego czyszczenia samochodu. Kilka lat wcześniej szturmem do garaży entuzjastów lśniącej motoryzacji wjechały glinki do lakieru. W niszy car detailingu, wraz z biegiem lat, coraz częściej odznaczają się na osi czasu takie małe „przełomy”.

Lubimy dopieszczone detale, cenimy niekonwencjonalne projekty. Ciekawi nas wielce jak na tym tle przyjmie się niesztampowe rozwiązanie od naszych przyjaciół z Microfiber Madness. Jest to coś, czego jeszcze nie było. Coś co ma równie duże szanse na tytuł innowacji roku jak i klapy dekady. Jak będzie naprawdę, nie dowiemy się zanim nie sprawdzimy. A zapowiada się dość intrygująco…i banalnie zarazem.

O co chodzi? W gruncie rzeczy o bardzo niewiele. Chodzi zaledwie o te kilka kropel wody wyciekających spod lusterek i innych zakamarków, które potrafią zepsuć prezencję idealnie umytego samochodu. Ile razy biegaliśmy z mikrofibrą wokół suchego już zdawałoby się samochodu, żeby docierać wyciekającą z zakamarków wodę, zanim ta zaschnie pozostawiając krople po twardej wodzie? W dodatku jak na złość w newralgicznych punktach na drzwiach kierowcy i pasażera.

Naturalnie, można wydmuchiwać kompresorem, filtrować i zmiękczać wodę, lub patrolować ze szmatką samochody oczekujące na odbiór klientów. Detailing – ten termin zobowiązuje. Tej kropli tam ma nie być!

A gdyby tak…wziąć materiał jednego z bardziej chłonnych ręczników z mikrofibry Dry Me Crazy  i zaszyć w nim ultra mocne magnesy? Domyślamy się, że tak właśnie zmaterializował się pomysł na najbardziej kontrowersyjny gadżet od Microfiber MadnessDropnetic.

Genialne w swej prostocie? To jest szalone nawet jak na Microfiber Madness. Mało tego, oni jeździli z czymś takim przyczepionym na samochodzie, testując z prędkością do 100 km/h !

Entuzjastyczne przyjęcie tej inicjatywy na odbywających się rokrocznie w USA targach SEMA Show wzbudziło nasze zainteresowanie.

Dropnetic, pakowany w transparentny zamykany woreczek, ma być dostępny w dwóch rozmiarach:

  • wersja X2 – dwa krótsze paski, każdy długości 28 cm.
  • wersja XL – dłuższy pasek o długości 56 cm

Premiera rynkowa planowana jest na miesiąc luty.

O autorze:

Tomasz



8 komentarzy + Dodaj Komentarz

  • Wziął bym 4 szt. na próbę

  • Witam. Ten blog to super sprawa , można się dowiedzieć jak dobrze dbać o swoje autko .Szczególnie jak ktoś jest początkującym , ja właśnie zaczynam i mam kilka pytań . Chciałem zadbać o kola letnie przed wiosenną zmianą . Do czyszczenia kupiłem BILBERRY od valetpro w proporcji 1:3 , mam też glinke i coś do zanieczyszczeń metalicznych na koniec chciałem nałożyć wosk Finishker 1000hp . Co o tym myślićie ? Czy po woskowaniu będę mógł nadal używać BILBERY w proporcji 1:3 do systematycznego mycia? Czy Finishker 1000hp to wytrzyma? Jeśli znajdziecie chwilkę to proszę o sugestie. Z góry dziękuję . Michał.

  • Ja mam już siwe włosy od takich zacieków, a tutaj jest genialnie proste rozwiązanie! Genialne!

    PS. Świetnie prowadzony blog!
    PS2. Dlaczego nie wszędzie są włączone komentarze?:)

  • Ciekawe rozwiązanie. Choć jak wszedłem na stronę, to zdjęcie skojarzyło mi się z szlem mojej żony. Ale myślę że skorzystam bo też borykam się z zaciekami.

  • Ja na próbę spróbuję sam wykonać te akcesorium. Mam mocne magnesy, mikrofibra…

    Gadżet fajny, ale zdecydowanie za wysoko wyceniany 🙂

  • Bardzo fajny artykuł.

  • Super!

  • Żebyście wiedzieli że innowacja przy samochodach daje najlepsze rezultaty. Czym bardziej wyszukane produkty tym ludzie są bardziej skłonni je kupić.

Zostaw komentarz